Home > Energetyka Gaz > Wspólne zakupy gazu: nieskuteczne bądź nierealne

Wspólne zakupy gazu: nieskuteczne bądź nierealne

Scenariusz zakładający wspólnotowe zakupy gazu stoi w sprzeczności z postępującą liberalizacją jak i interesami części państw i firm, przez co jest niemożliwy do zrealizowania. Z kolei rozwiązania możliwe do wprowadzenia nie przyniosą oczekiwanych korzyści.

Koncepcja wspólnych, unijnych zakupów gazu nigdy nie została uszczegółowiona, dlatego na potrzeby tekstu zakładam, że dotyczyła ona wszystkich  dostawców gazu (nie tylko Rosji) i tylko kontraktów długoterminowych (bez rynku spot). Gaz docierałby do istniejących hubów bądź nowopowołanych centrum dystrybucyjnych (inna możliwość: wyznaczenie punktów na zewnętrznej granicy UE, skąd gaz byłby przesyłany dalej).
Zakładam trzy scenariusze wspólnotowych zakupów gazu: 1) program minimum, uczestnictwo jest dobrowolne i firmy kupują ilość surowca nieobjętą klauzulą take or pay. Przeszkody: różne koszty tranzytu; brak wystarczającej mocy interkonektorów (państwa bałtyckie są gazową wyspą); nierozwiązana kwestia rezerwowania przepustowości (nie wszyscy uczestniczą w PRISMA/potrzebna byłaby wspólna agencja łącząca operatorów); trudność w określeniu punktów odbioru gazu. Efekt: słaba pozycja negocjacyjna z dostawcą wynikająca z niskiego potencjału nabywczego. Prawdopodobieństwo realizacji scenariusza: niskie.  2) program uśredniony: wspólne zakupy gazu (nieobjęte ToP) dotyczą wszystkich państw. Przeszkody: powyższe plus część państw UE jest niechętna zwiększaniu transparentności (nieprzekazują informacji do ACER); brak solidarności energetycznej w ramach UE; część firm utraciłaby preferencyjne warunki zakupu gazu; państwa zachodnie mają zdywersyfikowane źródła, co przekłada się na niższe ceny gazu – centralizacja zakupu byłaby działaniem wstecznym. Efekt: mocniejsza pozycja negocjacyjna z dostawcą; obniżenie cen gazu dla EŚW i podniesienie cen dla Europy Zachodniej. Prawdopodobieństwo realizacji scenariusza: bliskie zeru 3) program maksimum: UE całość gazu kupuje wspólnotowo. Przeszkody: powyższe plus umowy na dostawy gazu są długoterminowe zatem wspólne zakupy objęłyby wszystkie firmy po wygaśnięciu ostatniego kontraktu (opcjonalnie: karkołomny proces renegocjacji wszystkich kontraktów); brak zgodności co do strategii energetycznej UE; rządy i firmy niechętnie przekazują prerogatywy na rzecz UE w zakresie energetyki; działanie sprzeczne z postępującą liberalizacją rynku gazu; partykularne interesy; wiele grup nie chce dalszej centralizacji UE; ryzyko petryfikacji statusu: Rosja dostawcą, Niemcy dystrybutorem, EŚW odbiorcą. Efekt: ogromny rynek i bardzo mocna pozycja negocjacyjna, możliwe obniżenie cen gazu dla całej Wspólnoty, zwiększenie szansy na pozyskanie gazu z nowych kierunków (Turkmenistan, Azerbejdżan, USA) i zwiększenie wykorzystania europejskich terminali do importu LNG. Unifikacja cen zmniejsza transgraniczny handel gazem (tylko ilości kupowane na rynku spot). Szansa dla EŚW, by obniżenie ToP nie doprowadziło do powołania w tym regionie spółek-córek Gazpromu i sprzedaży gazu po kosztach wydobycia aż do momentu przejęcia rynku. W państwach o niskich kosztach pracy i niskich podatkach, branże, których koszt gazu jest znaczącym składnikiem (chemia:50%, energetyka:80%) zyskałyby w stosunku do państwa, gdzie koszty pracy i opodatkowanie są wyższe. Możliwe, że pojawiłaby się również propozycja indeksowania ceny gazu do wielkości krajowej konsumpcji. Prawdopodobieństwo realizacji tego scenariusza: zerowe.

W marcu 2015 r. w konkluzji Rady Europejskiej znalazł się zapis o ocenie wariantów zastosowania mechanizmów dobrowolnego agregowania zapotrzebowania. Trzeba jednak zauważyć, że wielkość wolumenu nie musi mieć wpływu na cenę, gdy przedmiotem handlu jest towar o znaczeniu strategicznym. Wspólne zakupy również nie oznaczają per se zwiększenia bezpieczeństwa dostaw, bowiem Rosja kilkukrotnie odcinała dostawy surowców ze szkodą dla wielu państw UE. Doświadczenie państwa Europy Zachodniej pokazuje, że konkurencyjną cenę gazu i zwiększone bezpieczeństwo uzyskuje się tylko poprzez dywersyfikację źródeł.

Grzegorz Makuch

This article was posted in Energetyka Gaz and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Follow comments with the RSS feed for this post. Post a Comment or leave a trackback: Trackback URL.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2017 Energetyka i Polityka. All Rights Reserved.
Powered by WordPress. Tiger theme by Jo Cox Design